Najpiękniejsze miasto w Stanach Zjednoczonych, które urzekło nas architekturą i ... podjazdami. Dla rowerzysty może to być niezły wyczyn np. przejazd do pracy. Czasami było naprawdę stromo, ale za to ulice były dość puste, jak na duże miasto. Mało aut, pasy rowerowe i dużo rowerzystów :) . Jechało się swobodnie i bezstresowo. Nie szukaliśmy turystycznych atrakcji. Przejechaliśmy się wzdłuż wybrzeża zatoki San Francisco z daleka podziwiając czerwony most Golden Gate.

Potem jadąc wzdłuż oceanu trafiliśmy do Golden Gate Park, a następnie do umarłej dzielnicy hipisów Haight-Ashbury. Pomiędzy licznymi budynkami na ulicy Ashbury znajdował się taki jeden różowiutki zamieszkały kiedyś przez Janis Joplin...
dsc03230
dsc03159
dsc03153
dsc03164
dsc03167
dsc03145
dsc03147
dsc03158 2b 25282 2529
dsc03161
dsc03165
dsc03168
dsc03170
dsc03149
dsc03150
dsc03163
dsc03166
dsc03169
dsc03180
dsc03189
dsc03184
dsc03198
dsc03190
dsc03210
dsc03217
dsc03223
dsc03228
dsc03225
dsc03162
dsc03188
dsc03183
dsc03193
dsc03216
dsc03209
dsc03220
dsc03224
dsc03227
dsc03232
dsc03181
dsc03186
dsc03201
dsc03192
dsc03215
dsc03204
dsc03222
dsc03231
dsc03226
dsc03241

dsc03244